Po tym jak wreszcie udało mi się porządnie wyprać mój płaszcz (przypominam, że Shiru mi go usmarkała) ruszyłam do gabinetu liderka, żeby go ochrzanić, za krzyczenie na Shiru. Byłam już przed jego gabinetem, gdy nagle wszystko się zatrzęsło. Wyjrzałam przez okno i zobaczyłam coś dziwnego duży kawałek od siedziby. Wybiegłam na zewnątrz i stanęłam przed siedzibą. Chwile po mnie wbiegli wszyscy pozostali
Ka: Co się stało?
K: Nie wiem – Nagle zobaczyłam coś na niebie – O cholera! Kakuzu patrz!
Ka: Co?!
K: Patrz tam!*wskazuje punkt na niebie*
Ka: *mruży oczy* T..to niemożliwe!
Przed nami na miotle wylądowała zielonooka dziewczyna, o długich, kręconych, rudych włosach. Ubrana była w czarne trampki, jeansy i czerwoną bluzkę, a na to wszystko miała zarzuconą czarną szatę. Przez ramie miała przewieszoną sporą torbę
Ka, K: *mrużą oczy* Suzanna
Su: No witam!
K: Czego tu szukasz wiedźmo!?
Su: To tak witasz kuzynkę?
Aka: Kuzynkę?!O_O
Sh: Kim nie mówiłaś,że masz jakąś rodzinę poza Kakuzu O_o
K: Nie mówiłam o niej, bo nawet nie chcę o niej myśleć >_<
Sh: Czemu?
K: Bo jej nienawidzę! >_<
Sh: No wiesz!Nienawidzić własną kuzynki?! O_o
K: A ty, co?Bez przerwy marudzisz jak to Deidara cię wkurza, a w końcu to twój brat!Jeszcze bliższe pokrewieństwo! >_<
S: Eeee…^_^”"”
D: >.>
Ka: Do rzeczy,czego tu chcesz Suzie? I streszczaj się, bo nie chcę na ciebie patrzeć dłużej niż to konieczne
Sh: Widzę, że Kakuzu też nie pała do niej miłością O_o
K: A może przyleciałaś, nas przepościć i przyznać, że zachowywałaś się jak smarkacz!?>_<
Su: Że co? Że ja zachowywałam się jak smarkacz?! To wy byliście zazdrośni o to, że jestem taka inteligentna i że dostałam się do Hogwartu! >_<
K: A co mnie obchodzi ta twoja głupia szkoła!? To ty sobie ubzdurałaś, że byliśmy zazdrości!>_<
Su: Nieprawda! >_<
K: Prawda! I wcale nie jesteś inteligentna! >_<
Su: Przekonajmy się! Wymień zwierze jakiekolwiek zwierze! >_<
T: Tobi is a good boy! Tobi wita nową koleżankę! ^__^ – Tobi to ma wyczucie niema co
D: Zamknij się ośle! >_<
T: T_T
Su: A więc osioł. *odchrząkuje*. Osioł, ssak z rodziny koniowatych. Charakteryzuje się dużą głową, długimi uszami, cienkim ogonem z kitą na końcu, małymi wymaganiami pokarmowymi i odpornością na brak wody. W stanie dzikim występuje osioł afrykański z podgatunkami, czyli osłem nubijskim i osłem somalijskim. W wielu regionach świata użytkowany przez człowieka jest osioł domowy. Osioł został udomowiony przez człowieka wcześniej niż koń. Pierwsze informacje dotyczące udomowienia pochodzą z Doliny Nilu z ok. 4000 p.n.e. czyli 6 tys. lat temu. Na tych terenach występowały obydwa żyjące do dzisiaj podgatunki osła afrykańskiego. Osioł symbolizuje: głupotę, tępotę i ciężką pracę ^_^
K, Ka: =_=
Aka: *szczenny im opadły*
Su: I co wy na to? ;P
K: Ja jestem na to, żeby ci przywalić! >_< – już miałam ją walnąć, ale Kakuzu złapał mnie w pasie i przytrzymał
Ka: Uspokój się Kim =_=
K: Najpierw jej przywalę! >_<
Ka: =_= *nadal mnie przytrzymuje*
K: >_<*wyrywa się*
Aka: *Cicho się śmieją*
K: *Super morderczy wzrok na Akasiów *
Aka: *zwiali*
K: >_<*znowu próbuje przywalić Suzannie*
Ka: =_= *nadal mnie trzyma*
***Po dziesięciu minutach***
K: Dobra już mi przeszło =_=
Ka: Nareszcie! *puszcza mnie*
K: To, czego chcesz wiedźmo?
Su: Prosić was o przysługę
K: Phi! Jeszcze czego!
Su: Ale nawet nie wiesz, o co chcę…
K: Nie obchodzi mnie to! >_< Nie pomogę ci choćby, za miliony lat! Trylion lat!Nieskończoność! Wiele, wiele…hmmym – nie dokończyłam, bo Kakuzu zatkał mi usta dłonią
Ka: Mów czego chcesz =_=
K: >_<
Su: Chcę żebyście się nim zaopiekowali – z torby wyjęła małego czarnego pieska, o wielkich i przecudnych niebieskich oczkach. Był taki kawaii! *_*
K: Jaki kawaii! *_* – Wyrwałam jej szczeniaczka z rąk i zaczęłam tulić
Ka: =_= Dlaczego chcesz żebyśmy go wzięli?
Su: W Hogwarcie nie wolno trzymać zwierząt. Trzymałam go pod łóżkiem, ale nauczyciele go odkryli i kazali mi się go pozbyć T_T
K: Dobra! *_**tuli pieska*
P: ” Nie mamowy! >_<” – Wydarł się Liderek w mojej głowie
K: ” Nie drzyj się tak człowieku =_=”
P: ” Nie zgadzam się żeby ten pies tu został, wystarczy mi, że muszę się użerać z Tobim>_<”
K: ” Ale on jest taki kawaii! *_*”
P: ” Nie!>_<”
K: ” Bo dam Shiru twoje zdjęcie jak masz pięć lat”
P: ” A skąd tyje masz? O_o”
K: „Konan mi dała ^_^”
P: ” Ja ją kiedyś zabije...”
K: ” To mogę go zatrzymać? ^_^”
P: ” Dobra nich ci będzie =_=”
K: ” ^_^”
P: ” Ale jak narobi na dywan, to ty będziesz po nim sprzątać! >_<”
K: ” ^_^”
Ka: Możemy go wziąć, ale najpierw będzie trzeba spytać Lidera
K: Już się zgodził ^_^
Ka: =_=
Su: Jakim cudem się go spytałaś, jak cały czas byłaś tu? O_o
K: Gadaliśmy w myślach ^__^
Su: O_O
K: ^_^
Su: Dobra ja będę się zbierać – rozejrzała się wokół siebie – Hej! Gdzie moja miotła?!>_<
K: Znając życie, Tobi ją wziął i zamiata nią podłogę
Su: Zabiję go!>_< Mój Nimbus 2000! T_T
K: Choć za mną – Zaprowadziłam ją przed wejście do naszej siedziby. Tyle, że ona nie miała w sobie ani krzty chakry, a nasza kryjówka była na środku wody, więc ciągnęłam ją za nogę, a jej głowa była pod wodą, natomiast naszego mało pieska niósł Kakuzu x
Su: Moje włosy! T_T Zabije cię Kim! >_< -wykrzyczała, gdy byliśmy już w środku, wypluwając z ust całkiem sporą rybę
K: Taaa…nie uda ci się to
Su: >_< Uda mi się! Jak zaraz wyciągnę różdżkę i rzucę w ciebie Avadą!
K: Czym,ambasadą?
Su: Avadą!>_<
K: Żenadą?
Su:Avadą! >___<
K: Olimpiadą?
Su: Avadą! Mamci to przeliterować?! >_<
K: Aaa…Avadą!Trzeba tak było od razu ^^
Su: Grrr…!>_< *wyciąga różdżkę*
K: A ty, co chcesz zrobić tym patykiem? Wydłubać mi oko? XD
Su: Drętwota!*macha różdżką* – z różdżki Suzie wystrzelił promień i mało mnie nie trafił. Na szczęście w porę odskoczyłam, więc promień trafił w lustro, odbił się od niego,przeleciał nad głową Kakuzu i wyleciał przez okno.
K: Coś ci nie wyszło *wystawia jej język*
Su: Drętwota!>_< * znowu macha różyczką* – i tym razem spudłowała ,ale zaczynała mnie już wkurzać
K: Kuchiyose no Jutsu! – złączyłam ręce w pieczęcie i przywołałam tego samego wilka którym kiedyś straszyłam Deidare. Wilczyca skoczyła na Suzie zanim ta zdążyła zrobić cokolwiek i wytrąciła jej z ręki różdżkę
Su: Złaś zemnie ty przerośnięty szczeniaku! >_< – Katana ( tak miała na imię wilczyca) zawarczała i zaprezentowała swoje ostre jak brzytwa zęby
K: Ostrzegam cię Suzie lepiej jej nie denerwuj, bo jak się wkurzy to może zrobić coś bez mojego rozkazu
Ka:Kim, daruj sobie =_=
K: Dlaczego?
Ka: A chcesz żeby już wyjechała? =_=
K: Z całego serca! ^^
Ka:To zamiast się z nią bić znajdźmy jej miotłę =_=
K: Dobra…Katana możesz już znikać
Katana: Dlaczego? Q_Q *schodzi z Suzie* Ja chcem się jeszcze pobawić T__T
K:Wiem, wiem ja też bym chciała T_T *głaska Katanę po grzbiecie*
Su:*wstaje z ziemi* Znajdźmy moją miotłę jak najszybciej, żebym mogła się wydostać z tego domu wariatów >_<
Nagle rozległ się huk, trzask i czyjś krzyk
K:Oho Deidara pewnie znowu wysadził Tobiego w powietrze =_=
Właśnie w tej chwili zza rogu wybiegł Tobi a za nim Deidara trzymający w ręku miotłę. Jak mniemam to ta Suzie.
D: Zabiję cię Tobi! Zabiję! >_<
T: Deidara -senpai Tobi nie chciał! T_T
Su: Ej! Oddawaj moją miotłę! >_<
Deidara spojrzał na nią, co skoczyło się tym że blondyn dobił do ściany przy okazji roztrzaskując miotłę na małe kawałeczki
Su,K: Nie!!!
D: Dlaczego tak rozpaczacie? To tylko miotła =_=
K: Ty idioto! *chwyta Deidare za płaszcz i podnosi do góry* Przez ciebie będę się musiała użerać z tą wiedźmą niewiadomi ile >_<
Su: A ja będę musiała dłużej zostać w tym domu wariatów >_<
D:No dobra przepraszam…Kim możesz mnie już puścić?
K:Jak sobie życzysz *szatański uśmiech*
Zamachnęłam się i tak nim rzuciłam że wyleciał przez okno i wpadł do wody
D:Nie umiem pływać!
K:Użyj chakry idioto!
D:A... no tak...
Ruszyłam dalej korytarzem ale nagle wpadł mi do głowy pomysł i stanęłam
K:Ej Suzie a ty nie możesz naprawić tej swojej miotły zaklęciem?
Suzie patrzyła na mnie przez chwile a potem walnęła się otwartą dłonią w czoło
Su: Pewnie że mogę! Ale za mnie idiotka!
K: Zgadzam się^^
Su: >.>
Suzie zaczęła grzebać w kieszeni
Su: Cholera zgubiłam różdżkę! >_<
K: ŻE CO!?
Su: Pewnie gdzieś wpadła kiedy twój głupi wilk mnie zaatakował! >_<
Katana która cały czas była z nami zawarczała na rudą,ale ja ją uspokoiłam
K: Spokojnie Katana, nie chcesz chyba zjeść Suzie? Na pewno jest niesmaczna ^_^ – po chwili dodałam ciszej – i pewnie tłusta
Su: ŻE JAKA!?
K: Nieważne^^”
Ka: Czy wy choć na chwile możecie przestać sobie dogryzać? =_=
K, Su: Nie! >_<
Ka: Mogłem się tego spodziewać =_=
Su: Znajdźmy moją różdżkę, bo chce się stąd jak najszybciej wydostać >_<
Zaczęliśmy się rozglądać za różdżką po całym korytarzu (tak cały czas staliśmy na korytarzu =_=). Nagle coś trzasnęło pod moim butem. Stanęłam nie chcąc patrzeć w dół
K: Błagam,powiedzcie że nie stanęłam na tym na czym myślę O_T
Ka: Chyba znaleźliśmy różdżkę =_= – powiedział patrząc na roztrzaskaną różdżkę pod moją nogą
Su, K: Nie! T_T
Ka: Czyli Suzie będzie musiała zostać z nami, aż czegoś nie wymyślimy =_=
K: Ja mam lepszy pomysł! Zwiążmy ją i wrzućmy do wody będzie spokój ^_^
Su: Ej!>_<
Ka: Kim… =_=
K: No co? To doskonały plan!
Ka: W sumie…
Su: Chyba nie mówcie poważnie!? O_O
K: Zwiążmy ją…*_*
Ka: Kim…daj spokój
K: No ale sams ię zastanawiałeś czy nie wrzucić jej do wody!
Ka: Ale uznałem że to zły pomysł =_=
K: Dlaczego?!T_T
Ka: Bo to zły pomysł =_=
K: Buuuuu! T^T
Su: Dzięki Kakuzu! Może przynajmniej ty mnie trochę lubisz >.>
Ka: Nie lubię cię =_=
Su: Mogłam się tego spodziewać =_=
Ka: Suzie będzie mieszkać w twoim pokoju Kim
K: Nie…! T_T
K: Dobra już mi przeszło =_=
Ka: Nareszcie! *puszcza mnie*
K: To, czego chcesz wiedźmo?
Su: Prosić was o przysługę
K: Phi! Jeszcze czego!
Su: Ale nawet nie wiesz, o co chcę…
K: Nie obchodzi mnie to! >_< Nie pomogę ci choćby, za miliony lat! Trylion lat!Nieskończoność! Wiele, wiele…hmmym – nie dokończyłam, bo Kakuzu zatkał mi usta dłonią
Ka: Mów czego chcesz =_=
K: >_<
Su: Chcę żebyście się nim zaopiekowali – z torby wyjęła małego czarnego pieska, o wielkich i przecudnych niebieskich oczkach. Był taki kawaii! *_*
K: Jaki kawaii! *_* – Wyrwałam jej szczeniaczka z rąk i zaczęłam tulić
Ka: =_= Dlaczego chcesz żebyśmy go wzięli?
Su: W Hogwarcie nie wolno trzymać zwierząt. Trzymałam go pod łóżkiem, ale nauczyciele go odkryli i kazali mi się go pozbyć T_T
K: Dobra! *_**tuli pieska*
P: ” Nie mamowy! >_<” – Wydarł się Liderek w mojej głowie
K: ” Nie drzyj się tak człowieku =_=”
P: ” Nie zgadzam się żeby ten pies tu został, wystarczy mi, że muszę się użerać z Tobim>_<”
K: ” Ale on jest taki kawaii! *_*”
P: ” Nie!>_<”
K: ” Bo dam Shiru twoje zdjęcie jak masz pięć lat”
P: ” A skąd tyje masz? O_o”
K: „Konan mi dała ^_^”
P: ” Ja ją kiedyś zabije...”
K: ” To mogę go zatrzymać? ^_^”
P: ” Dobra nich ci będzie =_=”
K: ” ^_^”
P: ” Ale jak narobi na dywan, to ty będziesz po nim sprzątać! >_<”
K: ” ^_^”
Ka: Możemy go wziąć, ale najpierw będzie trzeba spytać Lidera
K: Już się zgodził ^_^
Ka: =_=
Su: Jakim cudem się go spytałaś, jak cały czas byłaś tu? O_o
K: Gadaliśmy w myślach ^__^
Su: O_O
K: ^_^
Su: Dobra ja będę się zbierać – rozejrzała się wokół siebie – Hej! Gdzie moja miotła?!>_<
K: Znając życie, Tobi ją wziął i zamiata nią podłogę
Su: Zabiję go!>_< Mój Nimbus 2000! T_T
K: Choć za mną – Zaprowadziłam ją przed wejście do naszej siedziby. Tyle, że ona nie miała w sobie ani krzty chakry, a nasza kryjówka była na środku wody, więc ciągnęłam ją za nogę, a jej głowa była pod wodą, natomiast naszego mało pieska niósł Kakuzu x
Su: Moje włosy! T_T Zabije cię Kim! >_< -wykrzyczała, gdy byliśmy już w środku, wypluwając z ust całkiem sporą rybę
K: Taaa…nie uda ci się to
Su: >_< Uda mi się! Jak zaraz wyciągnę różdżkę i rzucę w ciebie Avadą!
K: Czym,ambasadą?
Su: Avadą!>_<
K: Żenadą?
Su:Avadą! >___<
K: Olimpiadą?
Su: Avadą! Mamci to przeliterować?! >_<
K: Aaa…Avadą!Trzeba tak było od razu ^^
Su: Grrr…!>_< *wyciąga różdżkę*
K: A ty, co chcesz zrobić tym patykiem? Wydłubać mi oko? XD
Su: Drętwota!*macha różdżką* – z różdżki Suzie wystrzelił promień i mało mnie nie trafił. Na szczęście w porę odskoczyłam, więc promień trafił w lustro, odbił się od niego,przeleciał nad głową Kakuzu i wyleciał przez okno.
K: Coś ci nie wyszło *wystawia jej język*
Su: Drętwota!>_< * znowu macha różyczką* – i tym razem spudłowała ,ale zaczynała mnie już wkurzać
K: Kuchiyose no Jutsu! – złączyłam ręce w pieczęcie i przywołałam tego samego wilka którym kiedyś straszyłam Deidare. Wilczyca skoczyła na Suzie zanim ta zdążyła zrobić cokolwiek i wytrąciła jej z ręki różdżkę
Su: Złaś zemnie ty przerośnięty szczeniaku! >_< – Katana ( tak miała na imię wilczyca) zawarczała i zaprezentowała swoje ostre jak brzytwa zęby
K: Ostrzegam cię Suzie lepiej jej nie denerwuj, bo jak się wkurzy to może zrobić coś bez mojego rozkazu
Ka:Kim, daruj sobie =_=
K: Dlaczego?
Ka: A chcesz żeby już wyjechała? =_=
K: Z całego serca! ^^
Ka:To zamiast się z nią bić znajdźmy jej miotłę =_=
K: Dobra…Katana możesz już znikać
Katana: Dlaczego? Q_Q *schodzi z Suzie* Ja chcem się jeszcze pobawić T__T
K:Wiem, wiem ja też bym chciała T_T *głaska Katanę po grzbiecie*
Su:*wstaje z ziemi* Znajdźmy moją miotłę jak najszybciej, żebym mogła się wydostać z tego domu wariatów >_<
Nagle rozległ się huk, trzask i czyjś krzyk
K:Oho Deidara pewnie znowu wysadził Tobiego w powietrze =_=
Właśnie w tej chwili zza rogu wybiegł Tobi a za nim Deidara trzymający w ręku miotłę. Jak mniemam to ta Suzie.
D: Zabiję cię Tobi! Zabiję! >_<
T: Deidara -senpai Tobi nie chciał! T_T
Su: Ej! Oddawaj moją miotłę! >_<
Deidara spojrzał na nią, co skoczyło się tym że blondyn dobił do ściany przy okazji roztrzaskując miotłę na małe kawałeczki
Su,K: Nie!!!
D: Dlaczego tak rozpaczacie? To tylko miotła =_=
K: Ty idioto! *chwyta Deidare za płaszcz i podnosi do góry* Przez ciebie będę się musiała użerać z tą wiedźmą niewiadomi ile >_<
Su: A ja będę musiała dłużej zostać w tym domu wariatów >_<
D:No dobra przepraszam…Kim możesz mnie już puścić?
K:Jak sobie życzysz *szatański uśmiech*
Zamachnęłam się i tak nim rzuciłam że wyleciał przez okno i wpadł do wody
D:Nie umiem pływać!
K:Użyj chakry idioto!
D:A... no tak...
Ruszyłam dalej korytarzem ale nagle wpadł mi do głowy pomysł i stanęłam
K:Ej Suzie a ty nie możesz naprawić tej swojej miotły zaklęciem?
Suzie patrzyła na mnie przez chwile a potem walnęła się otwartą dłonią w czoło
Su: Pewnie że mogę! Ale za mnie idiotka!
K: Zgadzam się^^
Su: >.>
Suzie zaczęła grzebać w kieszeni
Su: Cholera zgubiłam różdżkę! >_<
K: ŻE CO!?
Su: Pewnie gdzieś wpadła kiedy twój głupi wilk mnie zaatakował! >_<
Katana która cały czas była z nami zawarczała na rudą,ale ja ją uspokoiłam
K: Spokojnie Katana, nie chcesz chyba zjeść Suzie? Na pewno jest niesmaczna ^_^ – po chwili dodałam ciszej – i pewnie tłusta
Su: ŻE JAKA!?
K: Nieważne^^”
Ka: Czy wy choć na chwile możecie przestać sobie dogryzać? =_=
K, Su: Nie! >_<
Ka: Mogłem się tego spodziewać =_=
Su: Znajdźmy moją różdżkę, bo chce się stąd jak najszybciej wydostać >_<
Zaczęliśmy się rozglądać za różdżką po całym korytarzu (tak cały czas staliśmy na korytarzu =_=). Nagle coś trzasnęło pod moim butem. Stanęłam nie chcąc patrzeć w dół
K: Błagam,powiedzcie że nie stanęłam na tym na czym myślę O_T
Ka: Chyba znaleźliśmy różdżkę =_= – powiedział patrząc na roztrzaskaną różdżkę pod moją nogą
Su, K: Nie! T_T
Ka: Czyli Suzie będzie musiała zostać z nami, aż czegoś nie wymyślimy =_=
K: Ja mam lepszy pomysł! Zwiążmy ją i wrzućmy do wody będzie spokój ^_^
Su: Ej!>_<
Ka: Kim… =_=
K: No co? To doskonały plan!
Ka: W sumie…
Su: Chyba nie mówcie poważnie!? O_O
K: Zwiążmy ją…*_*
Ka: Kim…daj spokój
K: No ale sams ię zastanawiałeś czy nie wrzucić jej do wody!
Ka: Ale uznałem że to zły pomysł =_=
K: Dlaczego?!T_T
Ka: Bo to zły pomysł =_=
K: Buuuuu! T^T
Su: Dzięki Kakuzu! Może przynajmniej ty mnie trochę lubisz >.>
Ka: Nie lubię cię =_=
Su: Mogłam się tego spodziewać =_=
Ka: Suzie będzie mieszkać w twoim pokoju Kim
K: Nie…! T_T
Rozpaczałam chyba z pół godziny. Gdy w końcu mi przeszło, mruknęłam cicho.
K: Kakuzu... zaprowadź ją do mojego pokoju, a ja pójdę do Lidera. Katana możesz już znikać T_T – Wilczyca zniknęła w kłębie dymu a ja ruszyłam korytarzem.Oczywiście weszłam do gabinetu lidera bez pukania, ale byłam w zbyt wielkiej rozpaczy żeby przejąć się tym, że dostałam centralnie w twarz jakąś gigantyczną encyklopedią
K: Au…T^T -powiedziałam bez entuzjazmu, tak jakby mnie to w ogóle nie zabolało ( a zabolało jak cholera)
P: A tobie co się stało?
K: Załamałam się T^T – powiedziałam i opadłam na krzesło jak jakiś manekin
P: Z jakiego powodu? =_=
K: Bo Deidara rozwalił miotłę Suzie i teraz ona musi zostać z nami zanim nie znajdziemy jakiegoś rozwiązania T^T
P: Ona jest czarodziejką tak? – ja tylko kiwnęłam głową – To nie może naprawić tej swojej miotły jakimś zaklęciem?
K: Może T^T
P: Więc w czym problem?
K: Bo gdy mnie wkurzyła nasłałam na nią Katanę i wtedy wypadła jej różdżka, a gdy jej szukaliśmy niechcący na nią stanęłam i się złamała T^T – liderek w zamyśleniu wstał z fotela i podszedł do okna ( tu jest okno? O_O). Stanął do mnie plecami.Po chwili odwrócił się w moją stronę i spytał
P: Rozważałaś związanie jej wrzucenie do wody?
K: Tak, ale Kakuzu się nie zgodził T^T
P: To masz problem
K: Wiem o tym T^T
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz